Aktualności

Dzień Sportu w Plastyku, czyli „MORO W KOŁO NA WESOŁO”

30 maja br. cała szkoła na boisku wyginała śmiało ciało, wyciskała pompki, zbijała piłki (a nie bąki) oraz wylewała siódme poty, bo zawodom nie było końca.

Pierwszy punkt programu plastykowego Dnia Sportu to „Musztra w rytmie Zumby i Party Rock”. Profesorkom WF-u udało się zmobilizować nawet najbardziej leniwych uczniów do tego, by w rytm muzyki wyginali śmiało ciało i potrząsali boczkami jak Shakira.

Po tej rytmicznej rozgrzewce całego ciała, nawet pedagogicznego, uczniowie integrowali się w tańcu belgijskim. Chwila odpoczynku po tych gorących rytmach została umiejętnie wykorzystana na wręczenie nagród za wcześniejsze osiągnięcia uczniów. Święto Sportu rozpoczęło się bowiem już kilka dni wcześniej - 28 maja,  zawodami w pływaniu. Uczniowie zmierzyli się w kilku konkurencjach, a najlepszymi okazali się: Piotr Wiśnicki z 2b i Magdalena Pancerz z 1b w stylu dowolnym, Jakub Karyś z 4c i Daria Wierzbicka z 3c w stylu klasycznym, Mateusz Nowakowski                    z 2b i Patrycja Stępnik z 1a w stylu grzbietowym oraz Mateusz Nowakowski z 2b i Magdalena Pancerz z 1b w stylu motylkowym. W sztafecie I miejsce przypadło klasie 2b, II miejsce 1b, III natomiast 4c. W klasyfikacji generalnej I miejsce zajęli uczniowie klasy 2c, II miejsce - 1b, a III - 3c. Szlachetny blask medali niewątpliwie wywołał radość u nagrodzonych i zachęciło do walki w kolejnych zawodach.

W biegu patrolowym uczniowie musieli wykazać się nie tylko sprawnością fizyczną, ale również i intelektualną. Pierwsza baza zmobilizowała do wysiłku raczej nie ciało a umysł. Uczniowie  musieli, na przykład układać puzzle dotyczące zagadnień z historii sztuki lub odpowiadać na pytania o szkole. W drugiej bazie już zdecydowanie ważna była sprawność fizyczna. W skoku przez skakankę bezapelacyjnie zwyciężyła klasa 2c z wynikiem 38 skoków. Biorąc pod uwagę próby innych klas, np. 2 skoki, wynik ten imponuje. 3a przodowała natomiast w rzucaniu pędzlem. Ich wynik to 112 metrów. Skoro moro to i czołganie pod siatką być musiało. Trzecia baza to królestwo profesora Dejneki. Pierwsza pomoc wzbudzała wiele emocji, ale ostatecznie uczniowie wykonali szereg ćwiczeń. Ta umiejętność być może uratuje komuś życie.

W tym czasie na dwóch boiskach rozgrywały się mecze piłki siatkowej i nożnej. Trzeba zaznaczyć, że dzięki tej grze uczniowie integrowali się z gronem pedagogicznym. Mistrzami siatkówki został skład mieszany, w którym walczyli: Kamil Iwanowski z 4c, Paulina Stępnik z 1a, Wanda Dąbrowska z 1b, Dominik Palmowski z 4c, Ewa Rębosz z 5 c i Sebastian Tasarz z 3a. Po takim wysiłku trzeba było się pokrzepić ciepłym jadłem. Jak się okazało, profesorki WF-u i o tym nie zapomniały. Kuchnia polowa (z naczelnym kucharzem panią Krystyną Maj i pomocnikami paniami: Ewą Gil-Goraj i Marią Tworek) wydała wiele talerzy gorącej grochówki. Pokrzepiwszy ciało pyszną strawą, można było uroczyście zakończyć ten dzień.

Wręczenie nagród dało niezwykłą radość, ale trzeba zaznaczyć, że wszystkim towarzyszył dobry humor. Dlaczego? Słońce - witamina D, sport - endorfiny, endorfiny - szczęście. Pamiętajcie: „W zdrowym ciele zdrowy duch”. Pod tym na pewno podpisałyby się organizatorki Dnia Sportu, czyli profesorki: Krystyna Maj, Maria Tworek i Ewa Gil Goraj. Jak widać plastycy to też nieźli sportowcy.

Jowita Janduła-Wójcik