Aktualności

Uczniowie z Plastyka w Hiszpanii

Uczniowie naszej Szkoły pod opieką prof. Krystyny Maj, Marii Tworek i Joanny Wójcik, uczestniczyli w wycieczce zagranicznej, która rozpoczęła się 24 kwietnia. Tym razem przedłużony nieco weekend majowy spędziliśmy w Hiszpanii, pokonując wcześniej długą, bo liczącą około 2000 km, drogę. Oczywiście trudy podróży szybko zrekompensowały nam atrakcje czekające na miejscu. Zanim jednak dotarliśmy do celu, którym była niezwykle malownicza miejscowość Blanes zwana „bramą do Costa Brava”, mieliśmy okazję zwiedzić Avignon, urokliwie miasto, leżące na południu Francji na lewym brzegu Rodanu.  Podziwialiśmy wzniesiony w XIV w. z białego kamienia Pałac Papieski oraz przylegającą do niego romańską katedrę Notre Dame des Doms. Naszą uwagę zwrócił oczywiście najstarszy z zachowanych mostów średniowiecznych – Pont Saint Benezet rozsławiony m.in. dzięki piosence Ewy Demarczyk do słów wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Młodsi uczestniczy wycieczki nucili też przy tej okazji przebój zespołu Kombii :)

Hiszpania przywitała nas piękną pogodą, dlatego zaraz po przybyciu do hotelu Costa Brava w Blanes, udaliśmy się na wieczorny spacer nad morze, żeby nacieszyć się widokiem Sa Palomery – skalistej wysepki połączonej z lądem. Plan wycieczki był tak napięty, że na plażowanie znaleźliśmy zaledwie jedno popołudnie. Wynagrodziły nam to jednak kąpiele w basenie, który znajdował się na dachu naszego hotelu. Okazało się, że Blanes skrywa wiele atrakcji turystycznych. Ogromne wrażenie zrobił na nas wielki ogród botaniczny Jardi Botanic MariMurtra (Morze i Mirt) założony przez niemieckiego przemysłowca i przyrodnika, Karla Fausta. Wspięliśmy się także na wzgórze z Zamkiem św. Jana, skąd rozciąga się przepiękny widok na wybrzeże. Nasz pobyt uatrakcyjnił rejs statkiem do sąsiedniej miejscowości – Tossa de Mar (nazwanej przez Marca Chagalla „niebieskim rajem”), która zachwyca plątaniną wąskich uliczek i zaułków między kamiennymi budynkami a także położeniem w zatoce otoczonej skalistym wybrzeżem. Kolejna wycieczka do Lloret de Mar dała nam przedsmak katalońskiego stylu w postaci Kościoła św. Romy.

Kulminacyjnym punktem naszego wyjazdu była niewątpliwie wycieczka do Barcelony, gdzie katalońska secesja objawiła się najpełniej w dziełach Antoniego Gaudiego. Zachwyciła nas przede wszystkim bogata ornamentyka tych budynków, płynne i faliste linie oraz trencadis, charakterystyczne mozaiki, składające się z małych, nierówno pociętych, zwykle wielokolorowych fragmentów ceramiki i szkła. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od najsłynniejszego dzieła architekta - wciąż niedokończonej, pełnej zagadek i metafor  – świątyni Sagrada Familia. Obejrzeliśmy dwa najbardziej znane budynki Gaudiego – Casa Batllo i Casa Mila oraz niezwykły Parc Guell, gdzie znajduje się słynna salamandra wykonana z mozaiki oraz prawdopodobnie najdłuższa ławka świata.  Gorącą hiszpańską atmosferę chłonęliśmy, spacerując po La Rambla – deptaku pełnym mimów, ulicznych przedstawień, straganów i kawiarenek. Wycieczkę do Barcelony zakończyliśmy na wzgórzu Montjuic, gdzie znajduje się stadion olimpijski i Muzea Katalońskie.

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Figueres, miejscu urodzenia i śmierci Salvadora Dalego, gdzie zwiedzaliśmy niesamowity Teatr – Muzeum artysty. Kryje on bogaty dorobek artystyczny Dalego, od pierwszych eksperymentów z impresjonizmem, futuryzmem czy kubizmem po dojrzałe prace surrealistyczne. Zobaczyliśmy nie tylko obrazy artysty, ale także grafiki, rzeźby czy instalacje, które mocno pobudziły naszą wyobraźnię.

Z Figueres ruszyliśmy już do Kielc, gdzie dotarliśmy bezpiecznie rankiem, 4 maja.  

Joanna Wójcik