Aktualności

Wizyta Daniela Olbrychskiego w Plastyku

28 marca 2017 r. w Plastyku gościliśmy wielkiego artystę polskiego kina i teatru - Daniela Olbrychskiego. Aktor zagrał w filmach sławnych polskich reżyserów: Andrzeja Wajdy - „Popioły”, „Ziemia obiecana”, „Krajobraz po bitwie”, Brzezina”, „Panny z Wilka”;  Jerzego Hoffmana - „Pan Wołodyjowski”, „Ogniem i mieczem” i  Janusza Morgensterna - „Jowita”. Artysta za swoją twórczość został nagrodzony Złotym Krzyżem Zasługi i Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, a kilka filmów z jego udziałem nominowano do Oskara. Daniel Olbrychski wcielał się również w role ważnych postaci z polskiej literatury: Gerwazego z „Pana Tadeusza”, Pana Młodego z „Wesela”, Dyndalskiego z „Zemsty”, Szymona Gajowca z „Przedwiośnia” i przede wszystkim Andrzeja Kmicica z „Potopu”.


    Artysta rozpoczął swój pobyt w Plastyku od zwiedzania pracowni, gdzie szczerze zachwycał się pracami uczniów. Podziwiając twórczość plastyczną kieleckiej młodzieży, dzielił się refleksjami na temat talentów artystycznych w swojej rodzinie. Zaznaczył, że sam żadnych plastycznych nie posiada, jednak w jego rodzinie zdolności takie pojawiały się często, a odziedziczyła je córka. W rozmowie z dziennikarzami wyznał, że od 1966 roku bywał w Kielcach regularnie, gdyż przyjaźnił się z Leszkiem Drogoszem - słynnym polskim bokserem, trzykrotnym mistrzem Europy, brązowym medalistą olimpijskim, wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski, zwanym „Czarodziejem ringu”. Z tym sławnym sportowcem aktor spotkał się na planie filmu „Bokser”. Aktor w czasie pobytu wielokrotnie wspominał o swojej miłości do sportu, a nawet marzeniach o sportowej karierze. W prezencie Daniel Olbrychski otrzymał od Szkoły rzeźbę, która będzie przypominała mu o Kielcach i przyjaźni z Leszkiem Drogoszem.
    Zgodnie już z tradycją głównym punktem spotkania z zaproszonym gościem był konkurs filmowy „Wybitni twórcy polskiej sceny teatralnej i filmowej”, w którym zmierzyły się drużyny z Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych im. Ludomira Różyckiego oraz Zespołu Państwowych Szkół Plastycznych im. Józefa Szermentowskiego. Konkurs poprowadzili: wicedyrektor Paweł Fiałkowski oraz redaktor naczelny Radia Fama Barbara Chlewicka. W skład jury weszły następujące osoby ze świata kultury: Aleksandra Wójcik - manager Kina Moskwa, Krystyna Demska-Olbrychska - żona honorowego gościa i jego manager, a przewodniczył sam Daniel Olbrychski. Uczniowie odpowiadali na pytania dotyczące biografii artysty, rozpoznawali filmy, w których zagrał, podawali tytuły tych dzieł oraz odtwarzane przez niego role. Oba zespoły musiały też odpowiedzieć na pytania dotyczące nagród, odznaczeń i książek autorstwa Daniela Olbrychskiego. Ostatnia runda miała charakter teoretyczno - artystyczny, gdyż uczniowie nie tylko wykazywali się znajomością twórczości artysty, ale również sami prezentowali muzykę i sceny z filmów. Młodzież z obu szkół podeszła do zadania w sposób nowatorski i połączyła sceny oraz muzykę w jedną oryginalną całość, co spotkało się z wielkim uznaniem gościa. Obie grupy, jeśli oceniać poziom artystyczny, wykonały to zadanie doskonale, jednak właśnie ta runda przesądziła o zwycięstwie drużyny z Muzyka. Obu zespołom pogratulował i wręczył dyplomy sam Daniel Olbrychski.
    Artysta już po konkursie krótko skomentował występ uczniów i wyraził swój podziw dla szczegółowej wiedzy na temat jego biografii oraz twórczości teatralnej i filmowej. Zaproponował też zgromadzonym, żeby sami zadawali mu pytania dotyczące tych kwestii, które ich szczególnie interesują. Aktor w wyczerpujący sposób udzielał odpowiedzi na wszystkie zadane pytania, zdradzając przy tym wiele szczegółów, których nie podają żadne źródła.
    „Dlaczego aktorstwo?”- powtórzył za uczniem artysta i szybko wyjaśnił: „To jeszcze wzięło się z domu”. Aktor stwierdził, że na jego wybory miała wpływ na pewno matka, która - jako nauczycielka języka polskiego w liceum - zaraziła go pasją do literatury i teatru. Daniel Olbrychski już w szkole średniej występował na deskach amatorskiego teatru i brał udział w licznych konkursach recytatorskich.  „To wtedy w 1963 wypatrzył mnie Janusz Nasfeter i zaangażował do roli Korala w filmie „Ranny w lesie". Miałem wówczas jakieś 18 lat”. Artysta był  w tym czasie związany z Teatrem Młodzieżowym TVP pod opieką Andrzeja Konica. Daniel Olbrychski chciał zdawać na studia aktorskie, ale, jak wspomniał, nie był pewny swoich umiejętności, zatem złożył papiery jeszcze na filologię romańską i AWF. Nie chciał stracić roku ani też iść do wojska,więc to miało być pewną formą zabezpieczenia. Ostatecznie spełnił jednak swoje marzenia i dostał się do szkoły aktorskiej. Artysta wyjaśnił też intrygującą wielu kwestię egzaminu eksternistycznego, który miał miejsce w roku 1971. Okazuje się, że po roku spędzonym w szkole, Andrzej Wajda zaangażował aktora do pracy w filmie „Popioły”, a sukces i sława uniemożliwiły mu powrót, lecz jednocześnie otworzyły drzwi do kariery zawodowej. Ponieważ jednak artysta potrzebował odpowiednich dokumentów uprawniających go do uprawiania zawodu, do egzaminu eksternistycznego podszedł już, „mając za sobą chyba z 10 ról”.
    „Jaka rola była dla Pana największym wyzwaniem?” Na to pytanie, ku zdziwieniu publiczności, aktor odpowiedział : „Każda”. Praca nad każdą rolą wygląda tak samo i każda wymaga zawsze poważnego podejścia. „Każda rola była wyzwaniem. Gdybym jednak Kmicica zagrał źle, to by mi tego publiczność nie wybaczyła”- dodał po namyśle artysta. Daniel Olbrychski opowiedział o buncie społeczeństwa przeciw obsadzeniu go w roli bohatera narodowego. „Społeczeństwo protestowało, a wierzył we mnie jednak Hoffman”. Gdy chciał już zrezygnować, przekonał go Kirk Douglas. „Cała Polska mnie nie chce”- skarżył się Daniel Olbrychski zagranicznemu koledze. „U was jest tam jednak raj w tej Polsce. O mojej grze napiszą co najwyżej: zagrał dobrze, a u was cały naród interesuje się filmem jeszcze przed jego nagraniem”. To stwierdzenie przekonało artystę i potraktował odegranie postaci Sienkiewiczowskiego bohatera jako wyzwanie. Na szczęście w tym trudnym czasie znalazł oparcie w środowisku artystycznym, a już po premierze filmu usłyszał w rozmowie z pisarzem i reżyserem -Tadeuszem Konwickim: „Ta Pana przygoda z polską publicznością, to tak jak przygoda samego Kmicica ze szlachtą laudańską - od nienawiści do wielkiej miłości”.
    Na pytanie, w jaki sposób przygotowuje się do roli, artysta odpowiedział: „Przede wszystkim trzeba się tej roli nauczyć na pamięć. To najważniejsze”. Aktor podkreślił wagę opanowania pamięciowego tekstu przez artystę i konieczność powtarzania kwestii wielokrotnie. Ponieważ Daniel Olbrychski grywa również w filmach zagranicznych, musi zapamiętywać role napisane w obcych językach. „Aby opanować kwestię w języku polskim, należy ją powtórzyć 20 razy”- radzi artysta. „Kwestie francuskie powtarzam 30 razy, rosyjskie - 50 razy, a angielskie - ponieważ to mój dopiero czwarty język - 100 razy”. Widać więc, że przygotowanie do filmu lub spektaklu to żmudna praca, wymagająca czasu i wysiłku. Aktor zaznaczył, że reakcja publiczności - zawsze przecież innej, mobilizuje do nieustannego trudu szlifowania roli, ale też zachęca do modyfikowania jej. Według artysty widownia zawsze mobilizuje, a z drugiej strony nagradza swoją żywą reakcją.
    Daniel Olbrychski udzielił na koniec odpowiedzi na pytanie, skąd czerpie inspirację w życiu i pracy twórczej. Stwierdził, że takich ważnych i wpływających na jego działania i światopogląd osób było zawsze wiele. Artysta przywołał Zawiszę Czarnego, gdyż stanowi on  dla niego - ze względu na swoją mądrość, odwagę i uczciwość - autorytet moralny i intelektualny. Ze wzruszeniem wypowiadał się też o swojej rodzinie - rodzicach i zmarłym w tym miesiącu bracie. Wielokrotnie w czasie całego pobyty w Plastyku zaznaczał rolę tych osób w swoim życiu. Ponadto wspomniał o swoich mistrzach, którzy nie tylko pomogli mu w karierze, ale nauczyli wielu ważnych rzeczy - o Andrzeju Konicu, Andrzeju Wajdzie, Adamie Hanuszkiewiczu i wreszcie Jerzym Hoffmanie. „Oni wszyscy obdarowali mnie takimi prezentami, o których nawet nie śmiałem marzyć”. Za chwilę jeszcze dodał: „I uprzedzam następne pytanie: Która rola to rola moich marzeń? Odpowiadam: Każda następna”.
    W podziękowaniu za przybycie uczniowie Muzyka i Plastyka wręczyli artyście kwiaty i jego portret wykonany przez jednego z nauczycieli. Aktor pochwalił jeszcze raz uczestników konkursu za wspaniałe przygotowanie i część artystyczną oraz zapozował  z nimi do pamiątkowego zdjęcia. Płyta z odciskiem dłoni wykonanym na początku spotkania z gościem zawiśnie na ścianie sław pracowni Plastyka i będzie przypominała o tej ważnej wizycie jednego z największych artystów w Polsce.

Jowita Janduła - Wójcik

Obejrzyj też zdjęcia na naszym facebooku